24 listopada 2016

Saga pachnąca gorzką czekoladą - "Ósme życie" t.1, Nino Haratischwili

Bestseller, ładna okładka i zalewająca mnie zewsząd promocja. Nie mogło być gorzej. Wszystkie znaki na niebie i ziemi (chociaż te ostatnie przede wszystkim) wskazywały, żebym jej nie kupowała i nie czytała. Bo będzie zawód roku, bo nie doczytam, zasnę z nudów, przekręcę się z rozgoryczenia. Przekora to jednak drugie moje imię. Pomarańczowo-niebieska okładka zawitała pod mój dach. A ja się z nią raz dwa... zaprzyjaźniłam.

22 listopada 2016

Trzecia, czwarta... piąta ręka w cenie - "W pogoni za chłopcem, co ma pięć dłoni" Anna Filiks

Jestem uzależniona. To w sumie żadna nowość, że książki kupuję i łykam nałogowo. Całkiem tak, jakbym kupowała chleb. Z wielkim zapałem nabywam je nie tylko dla siebie. Od czterech lat skrupulatnie uzupełniam dziecięcą biblioteczkę moich smyków. Przyznam szczerze - to nie lada wyzwanie. Księgarnie i supermarkety wypchane są po brzegi tandetnymi, krzykliwymi i niewiele wnoszącymi publikacjami. Trzeba włożyć wiele trudu, by wśród całej sterty pstrokacizny i pustych słów znaleźć akurat te, którymi warto zaprzątać umysł i wyobraźnię dziecka. Tym razem, przyznam szczerze, się udało!

17 listopada 2016

Słodko - gorzki alfabet - "Litery" Tomasz Różycki

Dzisiaj poznasz czytelnika.
To robak, mieszka wśród liter.

KRYZYS CZYTELNICTWA s. 94

Właśnie trzymam je w ręku. Nocą przewiercałam się przez ich struktury, analizowałam ich rozmieszczenie i konstelacje, próbując znaleźć w nich jakiś ukryty sens i przeszmuglowane przesłanie. I stwierdziłam, że nie będę powielać szkolnego stereotypu, nie będę doszukiwać się w nich tego, co autor mógł mieć na myśli. Napiszę jednak o tym, co ja, jako przeciętny zjadacz liter (a pożerałam jedną za drugą bardzo zachłannie!), odczułam. Spróbuję tym tekstem odpowiedzieć na pytanie, czy można omawiany tomik sklasyfikować jako pełnowartościowy posiłek dla duszy? A może są to utwory z kategorii tych, które powodują gorzki posmak w ustach?

13 listopada 2016

Czy to bajka czy nie bajka... - "Rozmowa z Bajką" Jacob Kotowski

- Każdemu tak dajesz swoje teksty?
- Nie, nie stać mnie na drukowanie hurtem moich tekstów. (...)
-Dlaczego akurat tej kobiecie?
- Uśmiechnęła się do mnie.

Dziś opowiem Ci bajkę, jak kot.... tfu, nie jak kot, ale jak Jakub spotkał Bajkę. Od razu nasuwa się pytanie, czy to bajka czy nie bajka? Czy rzeczywistość czy fikcja? Na to pytanie zna odpowiedź tylko i wyłącznie autor - Jacob Kotowski. Mnie pozostają domysły i cały wachlarz uczuć, który zagościł we mnie po lekturze Rozmów z Bajką.

9 listopada 2016

Mrożący krew w żyłach Dyrygent - "Behawiorysta" Remigiusz Mróz

Swego czasu zazdrościłam mieszkańcom Brodnicy. Czytając sagę kryminalną Katarzyny Puzyńskiej, zawistnym okiem patrzyłam na to, że swój znajomy i codzienny świat, mieszkańcy województwa kujawsko-pomorskiego mogą odnaleźć w książce. Ilekroć sięgałam po kolejny tom lipowskiej sagi marzyłam o tym, by w końcu ktoś umieścił akcję powieści w znanym mi miejscu, żeby bohaterowie spacerowali po tych samych chodnikach, którymi ja chodzę, by odwiedzali znane mi budynki i okolice. I oto, stało się! Opole w końcu zabrzmiało, nie tylko polską piosenką. Tym razem odbył się zupełnie inny koncert, taki, który zmroził mi krew w żyłach, który miał swojego, dosłownie i w przenośni kompozytora, Opolanina - Remigiusza Mroza.

5 listopada 2016

O ostatniej, choć nie ostatecznej korespondencji - "Ostatnie rozdanie" Wiesław Myśliwski

Życie to kwestia wyborów, sztuka wyborów. To również odwaga w podejmowaniu decyzji. Bywa tak, że się spóźniamy. O rok, dzień, chwilę. Jedno nasze "tak" lub "nie" i klamka zapada, drzwi się zamykają a tym samym nasz los idzie swoim trybem, i choć nie jest on zły, wiedzie nas ścieżką, którą nie do końca jest tą, którą wyśniliśmy. Otwieramy wtedy okno, by zaczerpnąć świeżego powietrza, spojrzeć na swoje życie z dystansu. Bywa tak, że pojawia się w nim Ktoś, kto zdołałby ten los odwrócić, skierować (złudnie czy też nie) z powrotem na właściwe, te iluzorycznie lepsze tory. Zdajemy sobie wtedy sprawę, że jest o rok, dzień, chwilę za późno. Że nie mamy na tyle odwagi, albo po prostu zbyt dużo zdrowego rozsądku, by zaryzykować i dać się porwać, odblokować ponownie rygiel, zrobić w naszym życiu przeciąg, postawić wszystko na jedną kartę i zacząć żyć od nowa.

30 października 2016

Bój o rój - "Rój" Laline Paull

Gdy wyginą pszczoły, ludzkości pozostaną zaledwie cztery lata życia - o tej przepowiedni Einsteina słyszała większość z nas. W obliczu problemów, z jakimi walczą pasieki na całym świecie, proroctwo to nie jest tak odległe, jakby mogłoby się zdawać. Być może dlatego, prócz czystej fascynacji płynącej ze swej majestatyczności, pszczoły stały się literacką inspiracją, a co za nią idzie - tematem przewodnim kilku powieści. Po Historii pszczół Marii Lunde (recenzja tutaj), Rój autorstwa Laline Paull jest drugim tytułem w tym roku, jaki upolowałam, a którego fabuła w znacznej mierze opiera się na życiu tych pożytecznych owadów. Czy jest on w stanie zmienić moje lub Wasze postrzeganie tych jednych z ważniejszych istot na ziemi? Czy zachwyca literacko?