
Pasje bywają najróżniejsze. Jedni kochają przemieszczać się pieszo lub rowerem, inni ponad wszystko stawiają podróże pociągiem. Charakterystyczny stukot kół o szyny, miarowe kołysanie wagonu, leniwie przemieszczające się za oknem krajobrazy mogą pasjonować a nawet stać się swoistym życiowym celem. W otoczeniu każdego z nas znajdą się zapaleńcy tego środka lokomocji (ja z gatunku tych fanatycznych znam aż dwóch). O tyle o ile zwyczajna podróż do pracy czy wypad na wystawę lokomotyw nie bywa niczym nadzwyczajnym, o tyle już przemieszczanie się pociągiem tylko i wyłącznie by podglądać życie byłego męża oraz byłych sąsiadów zakrawa już o psychopatyczne zapędy.


