28 maja 2016

"Dziewczyna z pociągu" Paula Hawkins

Pasje bywają najróżniejsze. Jedni kochają przemieszczać się pieszo lub rowerem, inni ponad wszystko stawiają podróże pociągiem. Charakterystyczny stukot kół o szyny, miarowe kołysanie wagonu, leniwie przemieszczające się za oknem krajobrazy mogą pasjonować a nawet stać się swoistym życiowym celem. W otoczeniu każdego z nas znajdą się zapaleńcy tego środka lokomocji (ja z gatunku tych fanatycznych znam aż dwóch). O tyle o ile zwyczajna podróż do pracy czy wypad na wystawę lokomotyw nie bywa niczym nadzwyczajnym, o tyle już przemieszczanie się pociągiem tylko i wyłącznie by podglądać życie byłego męża oraz byłych sąsiadów zakrawa już o psychopatyczne zapędy.

25 maja 2016

"Świat równoległy" Tomek Michniewicz

Znacie kogoś, kto nie marzy o dalekich podróżach? Powiedzmy: o dwóch tygodniach w domkach z bali na Bali, tygodniu z drinkiem u stóp Sfinksa czy chwili na podziwianie potęgi natury u stóp Himalajów? Nie? Niemożliwe! Przyznam szczerze, że patrząc na swoich znajomych, czy też zerkając w prawo lub lewo, zawsze znajdzie się ktoś, kto wrzuci w sieć zdjęcie z piramidą na dłoni, co bardziej wymagający, taki "ą i ę", nawet odważy się zanurkować wśród bajecznie kolorowych raf. Patrząc na entuzjastyczne wpisy na Facebooku czy podziwiając dobrze wykadrowane i podkręcone ujęcia bajecznych zakątków świata na Instagramie, chciałoby się niemal krzyknąć: "świat jest piękny!". Niemalże "bez skazy!". Czy jednak aby jest tak na pewno?

16 maja 2016

"Historia pszczół" Maja Lunde

Czy ktokolwiek wyobraża sobie świat bez pszczół? Jak by wyglądał? Albert Einstein twierdził, że w chwili, gdy zginie ostatnia pszczoła, ludzkości pozostaną zaledwie cztery lata życia. Przerażająca wizja a zarazem problem, który poddać można analizie. Maja Lunde, norweska pisarka postanowiła zgłębić ten temat. Pszczoły stały się więc tematem przewodnim jej debiutanckiej powieści dla dorosłych. Z jakim efektem?

10 maja 2016

"Złudzenie" Charlotte Link

Charlotte Link to nazwisko, które w mojej domowej biblioteczce zagościło na dobre. Twórczość Niemki śledzę nieprzerwanie, od kilku już lat. Bardzo cenię sobie jej kryminały, szczególnie za dobre psychologiczne tło i specyficzny, dosyć duszny klimat. Po jej tytuły sięgam więc, co zdarza mi się raczej rzadko, już w dniu premiery. Pomimo lekkiego rozczarowania jej ostatnimi dwoma powieściami, które nie do końca były tym do czego przyzwyczaiła mnie autorka (mowa tutaj o "Ciernistej róży" oraz "Grze cieni"), bardzo ucieszyłam się, że na polskim rynku wydawniczym zagości jej kolejne dziecko. Z niecierpliwością wypatrywałam więc "Złudzenia" a lekturę zaczęłam niedługo po otwarciu paczki.

9 maja 2016

Słowem powitania

Dosyć długo dojrzewałam do tej decyzji. Bynajmniej nie jest ona innowacyjna. Blogów jak ten, w sieci jest sporo. Po co więc kolejny? Szczerze? Nie wiem. Pesymistycznie rzecz ujmując, być może tylko po to, bym mogła mieć swoje miejsce w Sieci. Optymistycznie patrząc, chciałabym, aby było to miejsce żywej dyskusji dotyczącej literatury. Jak będzie, patrząc na to oczami realistki? Życie zweryfikuje.