27 września 2016

"Gniazdo" Cynthia D'Aprix Sweeney

Ponoć książek nie ocenia po okładce. Czasem lubię jednak iść pod prąd i zdarza mi się kupić tytuł, tylko na podstawie oceny wyglądu obwoluty. Gdy zobaczyłam "Gniazdo" od razu byłam pewna, że muszę je mieć. Nie zważając ani na nazwisko autorki (które nic mi nie mówiło), ani na tytuł (dosyć enigmatyczny), ani nawet nie przeczytawszy blurba, kupiłam. W chwili, gdy książka zawitała pod moim dachem intuicyjnie poczułam, że był to dobry wybór. Turkusowa oprawa ze złotym herbem i tłoczeniami cieszyła oko. Jest niebywale gustowna. Czy wnętrze książki okazało się równie wysublimowane?

22 września 2016

"Szósta klepka" Małgorzata Musierowicz

Pewna życiowa maksyma jest mi niezmiernie bliska. W sumie, przyświeca mojej życiowej ścieżce od wielu lat. "Nigdy nie mów nigdy", bo o tym porzekadle mowa, sprawdziło się już kilkunastokrotnie powodując we mnie nie tyle zdziwienie, co na pewno uczucie spokornienia w obliczu Opatrzności, która to wie lepiej ode mnie. I która wielokrotnie tak splata moje losy, żeby było jednak po jej myśli. Uwierzycie, że "Szóstą klepkę" Małgorzaty Musierowicz mam na półce od 1997 roku? Nie? Na zdjęciu przedstawiam dowód. Zabierałam się za tę książkę kilkanaście (jeśli nie więcej) razy, będąc na różnych etapach swojego życia. Święcie przekonana, że "Jeżycjada" nie jest dla mnie, zawsze odkładałam ją po kilku stronach na półkę. Przekładałam i przesuwałam. Nigdy się jej jednak nie pozbyłam. Jak dobrze! Ktoś tam w górze musiał czuwać. Bez dwóch zdań!

18 września 2016

"Ręka mistrza" Stephen King

Stephen King to autor, z którym mam wielki problem. Wiem, wiem... narażam się w tej chwili na falę hejtu i lincz, w najlepszym przypadku na Wasze niedowierzanie. Nic na to nie poradzę. Tego autora z jednej strony kocham (choć to odrobinę zbyt mocne słowo), z drugiej nienawidzę. Albo inaczej. Jedne z jego powieści uwielbiam i z chęcią przeczytałabym po raz drugi (mowa tutaj przykładowo o "Dallas '63", "Dolores Claiborne", "Cmętarz zwieżąt"), przez inne nie byłam w stanie przebrnąć ("Gra Geralda"), niektóre były mi obojętne ("Wielki marsz") lub po prostu je "zmęczyłam". Do tych ostatnich zaliczyć niestety mogę i muszę "Rękę mistrza".

11 września 2016

"Dość kato-lipy! Ks. Jan Kaczkowski o Jezusie celebrycie" ks. Jan Kaczkowski

Wierzę w przypadek, zbieg okoliczności, przeznaczenie lub coś, co osoby wierzący określiłyby mianem bożej opatrzności. Oto przykład: zamówiłam książkę. Miała pachnieć farbą drukarską, przewracane strony miały szeleścić pod palcami. Jakie było więc moje zdziwienie, kiedy otwierając paczkę, zamiast książki ujrzałam płytę z audiobookiem. Przez przypadek zamówiłam taki, a nie inny nośnik słowa pisanego. No cóż. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, na szczęście. Z racji, iż od dobrego tygodnia (serio?! TYGODNIA?! ) męczę dwie książki: jedną tradycyjną, jedną w wersji elektronicznej, auudiobook okazał się więc dobrym urozmaiceniem i... klinem. Bo wiadomo, jeśli coś nie wchodzi, to tylko, jakżeby inaczej - klin klinem. Tym razem jednak odrobinę w innej formie.

4 września 2016

"Freddie Mercury" Peter Freestone, David Evans

5 września 1946 roku na wyspie Zanzibar przyszedł na świat niepozorny, nieśmiały chłopiec. Farrokha Bulsarę od rówieśników wyróżniały dwie rzeczy: specyficzny zgryz oraz nieprzeciętna artystyczna wrażliwość. To właśnie ona, w połączeniu z oryginalnym głosem i wizjonerskim spojrzeniem na muzykę, pozwoliła równo 70 lat temu narodzić się prawdziwej i niezapomnianej legendzie. Autor najsłynniejszego sportowego hymnu "We are the champions" czy magnum opus grupy Queen - "Bohemian rhapsody" stał się swoistą ikoną rocka, taką, której nie zagraża czas a jeśli nawet, to zdecydowanie działa to na jej korzyść. Nazwisko Mercury'ego, w miarę upływających dekad, stało się czymś klasycznym, ponadczasowym i nieśmiertelnym. Nic więc dziwnego, że postać ta doczekała się wielu biografii, zarówno tych czysto encyklopedycznych, jak i odwrotnie, takich, spod pióra bliskich współpracowników. Jedną z nich jest propozycja Petera Freestone'a, wieloletniego asystenta gwiazdy. Czy wybija się spośród morza podobnych publikacji?

1 września 2016

"Głód" Martín Caparrós

Są pytania, których nikt z nas sobie nigdy nie zadawał.

Zacznę dziś nietypowo. W chwili gdy piszę te słowa (tworząc zaledwie ten akapit), statystycznie rzecz ujmując, z niedożywienia na świecie, umiera około 10 dzieci. Przeciętny - nomen omen - zjadacz chleba się nad tym nie zastanawia. Bo i po co? Przecież to tylko statystka, sucha i mało znacząca liczba. Poza tym, jakaś mądra głowa kiedyś powiedziała, że są kłamstwa, straszne kłamstwa i statystyki...